recenzja ( polish version only )

Taniec improwizowany – o XVII Międzynarodowych Spotkaniach Teatrów Tańca w Lublinie

Marta Seredyńska | TaniecPOLSKA.pl | 2013
Artykuły ( pelna wersja )
13 grudnia 2013

(…)
Impulsy w ciele

Na improwizacji opierała się także praca Anny Halprin, u której uczyły się najważniejsze artystki okresu postmodern dance: Yvonne Rainer, Trisha Brown, Simone Forti. W ramach programu RE//MIX 2013 komuna//warszawa Aleksandra Borys stworzyła spektakl Unisono – RE//MIX Anna Halprin, który zamknął tegoroczne prezentacje lubelskiego festiwalu. Podążając za myślą Halprin: „tancerz jest jednym z elementów krajobrazu” młoda choreografka razem z towarzyszącą jej na scenie Marysią Zimpel pokazała, w jaki sposób różnego rodzaju bodźce zewnętrzne mogą oddziaływać na ludzkie ciało. Tancerki, ubrane w takie same szare kombinezony, znalazły się w przestrzeni wypełnionej dużymi kartkami brązowego papieru. Obie miały zamknięte oczy, a ich ciała poruszały się delikatnie, każde w swoim rytmie. Mimo indywidualizacji, artystki współgrały jednak ze sobą. Ruchy ich ciał powoli nabierały szybkości, zaczynały poruszać się z większym natężeniem. Pod wpływem impulsów, przepływających przez ciała tancerek, ich początkowo minimalne ruchy stawały się bardziej wyraziste, nadal jednak bardzo swobodne. Anna Halprin traktowała taniec jako podstawową aktywność człowieka. W spektaklu Aleksandry Borys obserwować można, jak ludzkie ciało zostaje pobudzone, a kolejne jego partie coraz bardziej aktywne.

Ważną funkcję pełni tu również scenografia. Brązowy papier kojarzy się z ideami ekologicznymi, jak i ze swego rodzaju powrotem do źródeł, pierwotną energią. Kiedy Anna Halprin osiadła w San Francisco, postanowiła powrócić do źródeł tańca, który uważała za przyczynę pierwotnej aktywności. Chciała tworzyć spontanicznie, w łączności z naturą. To dlatego improwizowała na plaży nad Pacyfikiem, a swoje studio założyła w plenerze. Improwizujące Borys i Zimpel początkowo dotykały się delikatnie, tak jakby uczyły się funkcjonować ze sobą w przestrzeni. Jednak stopniowo coraz lepiej jednak wyczuwały swoja obecność, wsłuchując się w ruchy partnerki. Bardzo istotnym bodźcem stał się tu dźwięk – panującą na sali ciszę wypełniały odgłosy miętych arkuszy papieru. W reakcji z ludzkim ciałem surowiec pozostaje bierny, wywołuje jednak ciekawy efekt, kojarzący się z dźwiękami natury. To nie koniec odwołań do idei Halprin. Kulminacja nastąpiła tu bowiem w momencie rozluźnienia, kiedy obecne na scenie artystki otworzyły oczy, a następnie otworzyły okna. Amerykańska improwizatorka pracowała z tancerzami w plenerze – Aleksandra Borys natomiast otworzyła zamkniętą do tej pory przestrzeń na czynniki zewnętrzne. Halprin uważała też, że taniec powinien wyjść na ulicę i włączyć się w codzienne życie – w spektaklu Borys słychać więc odgłosy panujące na ulicy i fragmenty przypadkowych rozmów. W kolejnej sekwencji tancerki bardziej kontrolowały tempo wykonywania ruchów, licząc najpierw rosnąco, potem malejąco, aż w końcu zatrzymały się. Były jednak bardzo świadome impulsów, kierujących ich ciałami – pobudzających ludzką somatyczność.

(…)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s